Hagengebirge 2014

Hagengebirge 2014

  • Aktualności
  • Posted by: Michał Parczewski
  • Czytany 11792 razy

W tym roku wraz z Filipem Filarem wybrałem się na wyprawę w austriacki masyw Hagengebirge. Organizatorem wyjazdu była Sekcja Grotołazów Wrocław oraz Sopocki Klub Taternictwa Jaskiniowego. Wszystkim kierował niestrudzenie Marek Wierzbowski, któremu jesteśmy wdzięczni za zaproszenie. Dla Filipa był to kolejny krok do przodu w realizacji planu zwiedzenia wszystkich masywów alpejskich eksplorowanych przez polskich grotołazów.

Choć pogoda nie rozpieszczała, udało nam się wziąć udział w dwóch dłuższych biwakach na odległych przodkach Jaskini Ciekawej oraz w eksploracji Jaskini Gerollheimer. W tej ostatniej wraz z Kubą Nowakiem (KKTJ), Olą Puchalską (SKTJ) i Darkiem Bartoszewskim (SKTJ) udało nam się przedostać przez zawalisko do nowych ciągów o łącznej długości ponad 100 m.

Na pierwszy biwak Kierownik wysłał nas w trzyosobowym zespole wraz z Kubą na koniec Meandra Zachodniego z przykazaniem, że mamy nie wracać bez -700 m na jego urodziny. Mimo rewelacyjnej logistyki wyprawy, zabrakło jej trochę wewnątrz zespołu. Filip i Kuba zdali się na mnie przy pakowaniu prowiantu, no i stało się… Źle wyliczone ilości i różne upodobania kulinarne trąciły lekkim „biwakiem śmierci”. Sorry chłopaki! Jedzenia było akurat, ale trochę za mało, żeby się dobrze zregenerować. A pełna Lodówka gdzieś wysoko nad nami… W trakcie tego biwaku pomimo prześladującego nas pecha (kolejne elementy sprzętu szturmowego odmawiały współpracy) udało nam się zjechać na dno Studni Proktologów i w Meandrze Owsików osiągnąć poziom około -600 m. Niestety kolejny zespół, który przyszedł po nas, z powodu złej pogody nie był w stanie działać na przodku. -700 m gdzieś tam się czai. Za rok Kierownik też ma urodziny. Poczeka.

Na kolejnym biwaku przyszło nam działać we dwójkę w przeciwległym końcu jaskini, w Partiach Gastrycznych. Mimo niesprzyjającej aury pogodowej na zewnątrz i wysokiego stanu wody w jaskini, dojście na przodek nie nastręczało większych problemów. Czekały tam na nas trzy możliwe kierunki eksploracji. Zafascynowani olbrzymią ilością wody wybraliśmy zjazd w dół jednym z meandrów z największym w tej części jaskini odpływem wody. Nie była to mądra decyzja. Zapomnieliśmy o zapowiadanych na popołudnie opadach deszczu. Po kilkunastu metrach zjazdu nagle zaczął się przybór wody, który nas wygonił z nad sporych rozmiarów wodospadu. Wróciliśmy do planu pierwotnego czyli trawersu nad jeziorkiem/syfonem i sprawdzenia co jest za nim. To był strzał w dziesiątkę. Dalej puszczał wygodny, długi na 152 m korytarz Porozmawiajmy o Kobietach kontynuujący się trawersem nad studniami. Cóż, pozostało nam pluć sobie w brodę, że zmarnowaliśmy wcześniej czas i rozładowaliśmy akumulator, zamiast od razu uderzyć we właściwym kierunku. W tym samym czasie w Partiach Baltazara Gąbki działał Kuba z Darkiem Lubomskim (SKTJ). To był ostatni biwak na tej wyprawie.

Następnego dnia po wyjściu mieliśmy likwidować bazówkę i robić transporty sprzętu na dół do samochodów. I tu chylę czoła za heroiczną postawę dziewczyn i chłopaków. Po informacjach z wyprawy w Tennengebirge, cały zespół został podzielony. Część z nas, którzy mogli dłużej zostać w Austrii, oddelegowano do ewentualnej pomocy i wysłano wcześniej na dół by jak najszybciej dojechać w tamten masyw. Jak się potem okazało przeniesiono nas do rezerwy. Cała reszta osłabiona o pięciu chłopa zwijała obóz i robiła ciężkie transporty (niektórzy po dwa) by zdążyć przed niepogodą.


W wyprawie wzięli udział:
Nazanin Badrkhani (Iran), Dariusz Bartoszewski (SKTJ), Wiktor Bujniewicz (SKTJ), Bartłomiej Chruściel (KAGB), Maciej Dziurka (SDG), Filip Filar (ST), Mahyar Kafash (Iran), Rafał Klimara (SBB), Krzysztof Kołodziejczyk (TKG Vertical), Arkadiusz Kus (SKTJ), Dariusz Lubomski (SKTJ), Karol Makowski (SŁ), Rafał Mateja (SGW), Jakub Nowak (KKTJ), Tomasz Olczak (SŁ), Michał Parczewski (ST), Radosław Paternoga (SKTJ), Aleksandra Puchalska (SKTJ), Ewelina Raczyńska (SGW), Marcin Słowik (SŁ), Marek Wierzbowski (SGW) – kierownik


Sprawozdanie z wyprawy można znaleźć na stronie PZA: www.pza.org.pl/news.acs?id=2711364 
Zdjęcia udostępnił nam Kuba Nowak. Zapraszam do lektury jego relacji z wyprawy i do przeglądnięcia pełnej galerii zdjęć na stronie: www.kktj.pl

 

Facebook
(0 głosów)