Hagengebirge 2016

Hagengebirge 2016

Początkiem sierpnia 2016r członkowie Speleoklubu Tatrzańskiego: Filip Filar, Michał Parczewski oraz Sławomir Heteniak, brali udział w wyprawie prowadzonej przez SKTJ i SGW, działającej w masywie Hagengebirge (Alpy Austriackie).
Do Bazy położonej w masywie udało Nam się dotrzeć w sobote, już w późnych godzinach wieczornych. Niedzielna, pochmurna aura nie sprzyjała w działalności jaskiniowej, zatem na pierwszy biwak udało się wyruszyć dopiero w poniedziałkowe popołudnie.
 
Wtedy to w składzie: Filip Filar, Michał Parczewski, Sławomir Heteniak, oraz Przemysław Styrna (KKTJ), przy wsparciu transportowym Joanny Magdalińskiej i Piotra Chrzanowskiego (SW), ruszyliśmy do jaskini Ciekawej, która jest głównym obiektem badań eksploracyjnych w tym rejonie.
Naszym zadaniem pierwszego dnia było dotarcie na biwak zachodni, z którego można było prowadzić akcie do najgłębszych znanych partii jaskini, celem kontynuowania eksploracji. Asia i Piotr, po dotarciu z nami na biwak zachodni, ruszyli w stronę powrotną do biwaku centralnego, skąd po przespaniu nocy mieli kierować się do wyjścia. Pozostała czwórka, szykowała się do odpoczynku przed szychtą w zachodni ciąg jaskini. Po wyspanej nocy, przygotowaniu ekwipunku i prowiantu, jeszcze w godzinach przed południowych, zwarci i wyszpejeni ruszyliśmy na szychtę. Ciąg główny jaskini, prowadził tutaj miejscami przez obszerne studnie, zawaliska, bądź ciasne i obłocone meandry. Na dnie znanych parti, udało się dotrzeć do wysokiego meandra, w którym można było kontynuować eksploracje jaskini i jednocześnie dokonując jej pomiarów. Pokonywany przez nas ciąg meandra, nie był dotąd znany. Na jego końcu znajdowała się studnia kaskadowa, a za nią kolejna część meandra, na końcu którego ukazała nam się studnia w którą wpadała duża ilość wody. Na skutek wyczerpania sprzętowego, było to miejsce w którym musieliśmy podjąć decyzję o odwrocie. Mokrzy, ogłuszeni od bardzo mocnego szumu wody i w poszarpanych przez ostry meander kombinezonach, ruszyliśmy w górę w stronę biwaku, gdzie dotarliśmy już w późnych godzinach nocnych, kończąc naszą, jak sie później okazało, piętnasto godzinną szychtę. Po kilku godzinach snu, posiłku i przygotowaniu sprzętowym, ruszyliśmy w stronę powierzchni, gdzie udało nam się dotrzeć w środe w godzinach wieczornych.
 
Do końca pierwszego tygodnia pobytu, w zależności od warunków atmosferycznych, działaliśmy w mniejszych jaskiniach znajdujących się w masywie, dokonując pomiarów i odkryć eksploracyjnych. Naszymi obiektami działania były: jaskinia 037, jaskinia X, jaskinia AK1, jaskinia Schacht1.
Dzięki poprawiającym się warunkom końcem pierwszego tygodnia, można było myśleć i kolejnym wyjściu eksploacyjnym do jaskini Ciekawej.
W Niedziele do jaskini, w stronę zachodnią ruszyli: Arkadiusz Kus (SKTJ), Przemysław Styrna (KKTJ) i Piotr Chrzanowski (SW), natomiast w stronę wschodnią: Michał Parczewski (ST) i Aleksandra Puchalska (SKTJ). Na następny dzień, do jaskini również na stronę wschodnią ruszyli Jakub Nowak (KKTJ) i Sławomir Heteniak (ST).
 
W trakcie naszego kilku dniowego pobytu w jaskini, nastąpiło załamanie pogody i gwałtowny spadek temperatury, który okresowo wpływał na zwiększenie ilości wody w jaskini, oraz do zmiany kierunku ciągu powierza. Jak sie okazało, powierzchni spadł śnieg.
Nasza praca w jaskini, w pierwszą i drugą szychtę, doprowadziła Nas do obszernego meandra, wysokiego na ok 15- 20 metrów, którym można było poruszać się górną częścią, miejscami wyposażoną w półki. W innych miejscach, myte ściany meandra, musiały być przez nas uzupełniane w kotwy i liny asekuracyjne. Niestety z przyczyn technicznych, jakim była awaria wiertarki, nie mogliśmy kontynuować eksploracji meandra. Nie mniej jednak, dzięki temu mieliśmy jeszcze czas i energie, żeby sprawdzić boczne ciągi i obejścia prowadzące do badanego przez nas meandra.
Po powrocie na biwak, sytym posiłku i zasłużonym śnie, zakończonym bardzo prężną, wczesną pobudką, pozostało nam zabezpieczenie sprzętu biwakowego i przygotowanie transportu na powierzchnie, gdzie znaleźliśmy się już w godzinach popołudniowych w czwartek.
Na powierzchni przywitały nas chłodne warunki. Niska temperatura i mgła, towarzyszyła nam w drodze do bazy. Powoli trzeba było myśleć o zwijaniu sprzętu. Niestety warunki wybitnie nie sprzyjały nam w prowadzeniu jakichkolwiek prac. Na szczęście w sobotę rano zaświeciło słońce, które pomogło nam wysuszyć mokre rzeczy i pozabezpieczać ekwipunek bazowy na kolejną wyprawę.
Spakowani w duże plecaki, ruszyliśmy w dół w towarzystwie bardzo ładnej pogody, która wymazała w nas wspomnienia o swoich poprzednich kaprysach i wspierała w powrocie w stronę cywilizacji.

Uczestnicy wyprawy Hagengebirge 2016:
Marek Wierzbowski (kierownik), Małgorzata Czeczott (UKA W-wa)
Radosław Paternoga, Dariusz Lubomski, Arkadiusz Kus, Alicja Szczepaniak, Sebastian Szczepaniak, Aleksandra Puchalska (SKTJ)
Mirosław Kopertowski, Rafał Mateja (SGW),
Robert Zaremba (SCW),
Filip Filar, Michał Parczewski, Sławomir Heteniak (ST)
Jakub Nowak, Przemysław Styrna (KKTJ)
Joanna Magdalińska, Piotr Chrzanowski (SW)
Adam Dersiewicz, Jarosław Surmacz (AVEN Sosnowiec)
Marcin Słowik, Damian Maślakiewicz, Karol Makowski (SŁ)

 

 

Facebook
(0 głosów)