Jaskinia Miętusia, za Syfonem MarWoj

Jaskinia Miętusia, za Syfonem MarWoj

W dniu 28.01.2017 odbyło się międzyklubowe wyjście do jaskini Miętusiej w składzie: Kalina Kardas (ST), Jacek Dajda (KKTJ), Małgorzata Multan (AKG), Radek Czołgista (AKG) oraz Damian (Klub Nieznany). Naszym celem było odkrycie jak wygląda świat za Marwojem, którego żaden z uczestników wyjścia nie miał jeszcze okazji poznać.
Do Marwoja akcja szła dość sprawnie. Następnie miały miejsce krótkie negocjacje, próby zastraszenia, chowanie jedzenia, błaganie, szamotanie, doszło prawie do fizycznej przemocy – nie pomogło. Kolega Damian zdecydował, że jednak nie pociąga go Ciemna Woda i poczeka na nas.
My, pełni zapału, z entuzjazmem zanurzyliśmy się w bezkresnej toni Syfonu Marynarki Wojennej.
Po (szczęśliwie krótkiej) chwili walki z samym sobą, naszym zmęczonym oczom ukazała się wspaniała Trasa W-Z, Kamienny Las, Sala Lustrzana,  Jeziorko Szmaragdowe. Syfonu Zielonego Buta, zlewarowanego wcześniej przez zespół warszawski, prawie nie zauważyliśmy. 
Akcję naszą zakończyliśmy w Sali Z Dziurką. Decydując się na odwrót, myślami byliśmy przy naszym koledze Damianie, który jak podejrzewaliśmy przechodzi przez kolejne stadia hibernacji i pełen nadziei oczekuje przyjścia głosów, które urozmaiciłyby wielogodzinne  - kap – kap – kap – kap – kap -.
W drugą stronę Marwoja takiego entuzjazmu już nie było, ale innego wyjścia też nie było.
Damian trzymał się wyjątkowo dzielnie i przez cały ten czas pilnował, aby nikt nie wyjadł naszych zapasów. Sporo czasu zajęło nam wycieranie, przebieranie się, przepakowywanie i nadrabianie strat energetycznych, po czym poczłapaliśmy w stronę wyjścia. W rurze już myśleliśmy o tym , kiedy powrócimy dokończyć naszą akcję i przejść do samego końca jaskini (żartuję, myśleliśmy o ciepłej kąpieli).

Zdjęcia: Małgorzata Multan


Facebook
(0 głosów)